starsza wersja strony

Jeśli w tym miejscu nie widzisz menu, uaktualnij swoją przeglądarkę.

Formacja PDF Drukuj Email

Jeżeli pragniemy realizować w naszym życiu zobowiązania wynikające z przyrzeczeń „Naszego Credo”, to wymaga to naszego wysiłku i ciągłej pracy. To są nasze pragnienia! A więc nie postrzegamy tego Przymierza jako przysłowiowej „kuli u nogi”. Pragniemy poprzez wypełnianie tych postanowień przybliżać się do Chrystusa, naśladować Go, być coraz bardziej do Niego podobnymi. Uczestnictwo w rekolekcjach zamkniętych (przynajmniej raz na dwa lata) jest dla każdego z nas mocnym impulsem w pracy duchowej. Potem przychodzi codzienność. Ale właśnie ta codzienność, nasz Nazaret, to jest rzeczywistość normalna. W tej codzienności potrzeba systematycznej formacji, aby nie zagubić zwłaszcza tego, co dokonało się podczas rekolekcji, nie zagubić istoty „Naszego Credo”.

Systematyczna formacja może być podejmowana równolegle:

-  w grupie modlitewnej,
-  w grupie dzielenia (osób, które idą tą samą drogą),
-  osobiście, indywidualnie.

Codzienna modlitwa osobista jest kryterium, warunkiem i podstawą modlitwy w grupie modlitewnej. Jeżeli członkowie grup zaniedbują modlitwą codzienną, to wspólna modlitwa idzie „jak po grudzie” i brak w niej powiewu Ducha Świętego. Podobnie formacja związana z „Naszym Credo” powinna bazować na moim wysiłku, na mojej osobistej współpracy z łaską Boga. Potrzeba ciągłego kroczenia, i to nie tylko po „utartych ścieżkach”. Potrzeba otwartości na to, co się dzieje w Kościele, w Odnowie, w mojej diecezji, mojej parafii, w Polsce. Potrzeba także i mojego zaangażowania zgodnie z wolą Pana Boga. Mamy nasłuchiwać głosu Kościoła poprzez nauczanie Ojca Świętego i swojego Biskupa.

OKRES WIELKANOCNY 2012

ALLELUJA!!!
Jezus zmartwychwstał!

Czas, aby pójść do Emaus, by tam w sposób tak bardzo osobisty spotkać Jezusa na łamaniu chleba. A potem z sercem pałającym wrócić do Jerozolimy, do naszej codzienności, do naszej rodziny, małżeństwa, pracy, wspólnoty, naszych zaangażowań. Nasza codzienność to kłopoty gospodarcze, finansowe w naszym kraju i być może w twojej rodzinie. Zalewani jesteśmy ogromem informacji, komentarzami, nie zawsze rzetelnymi. Niekiedy gubimy się wobec medialnej krytyki Kościoła. Wielu z nas stroni od zaangażowania się w sprawy polityczne, społeczne.
Konferencja Episkopatu Polski przyjęła 13 marca 2012 dokument przygotowany przez Radę ds. Społecznych „W trosce o człowieka i dobro wspólne”. Dokument ten składa się z kilku rozdziałów, dotyczących różnych przestrzeni naszego życia: osoby ludzkiej, małżeństwa i rodziny, kultury, polityki, działalności gospodarczej i mediów.
Potrzeba, aby tę naukę społeczną Kościoła, przedstawioną w tym opracowaniu, wdrażać w nasze życie. W Naszym Credo zobowiązujemy się bowiem do:

4.    Podjąć konkretnie określoną formę zaangażowania apostolskiego, które byłoby przejawem ewangelizacji (realizowanej indywidualnie, albo przez włączenie się w konkretną formę działalności apostolskiej Kościoła, własnej wspólnoty ... ) bądź przejawem aktywności zmierzającej do przemiany życia w dzisiejszym świecie tak, by kształtowało się ono bardziej według wartości ewangelicznych (przemiana w życiu społecznym, politycznym, zawodowym..)

5.    Troszczyć się o to, by praca, życie rodzinne lub inne formy służby bliźniemu stawały się drogą ku Bogu i miejscem zjednoczenia z Nim.

Przy podejmowaniu aktywności zewnętrznej musimy kierować się hierarchią wartości. Rodzina, małżeństwo jest priorytetem. Nie można podejmować jakiś zadań dodatkowych np. we wspólnocie kosztem swojej rodziny, zaniedbania obowiązków rodzinnych. Ale też potrzeba, abyśmy się angażowali na rzecz dobra dla innych, w różny sposób. Dokument KEP „W trosce o człowieka i dobro wspólne” wskazuje na aspekty etyczne, moralne w naszej rzeczywistości. Oto kilka wybranych fragmentów z tego dokumentu ze strony internetowej Opoka.

Zasadniczym przesłaniem tego dokumentu jest wezwanie do działania na rzecz ochrony godności i praw każdego człowieka we wszystkich wymiarach życia społecznego. Dla nas, ludzi wierzących, najgłębszym uzasadnieniem i motywem takiego zaangażowania jest przykład i nauka Chrystusa: „Coście uczynili jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” (Mt 25,40)

Polska znajduje się obecnie w momencie przełomowym, w którym rozwojowi – mimo wielu godnych uznania sukcesów – zagraża poważny kryzys: kryzys wartości, które spajały naród przez stulecia, pozwalając mu przetrwać w najcięższych czasach. Bez odwołania się do tych wartości postęp może okazać się tymczasowy i iluzoryczny, a w konsekwencji może nawet zagrozić istnieniu narodu.

Benedykt XVI w encyklice "Caritas in veritate" podkreśla: „Kochać kogoś to znaczy pragnąć jego dobra i angażować się skutecznie w tym celu. Obok dobra indywidualnego istnieje dobro związane ze współżyciem społecznym osób: dobro wspólne. Jest to dobro owego my – wszyscy, składającego się z poszczególnych osób, rodzin oraz grup pośrednich, łączących się we wspólnocie społecznej. Nie jest to dobro poszukiwane dla niego samego, ale ze względu na osoby, które należą do wspólnoty społecznej i które tylko w niej mogą rzeczywiście i skutecznie osiągnąć swoje dobro…. Tym bardziej skutecznie kochamy bliźniego, im bardziej angażujemy się na rzecz dobra wspólnego, odpowiadającego również na jego rzeczywiste potrzeby. Każdy chrześcijanin wezwany jest do tej miłości zgodnie ze swoim powołaniem i swoimi możliwościami oddziaływania…”

49. Do najczęstszych grzechów trapiących świat mediów należy zaliczyć wszelkiego rodzaju manipulacje, w których gubi się prawda. Operowanie półprawdą, pomijanie prawd niewygodnych, przemilczenia, selektywne podejście do informacji, stronniczość – takie postawy, niestety, nie należą do rzadkości. Odbiorcy mediów mają prawo jednak do poznania obiektywnego obrazu rzeczywistości, a nie jego karykatury, której źródłem są poglądy polityczne dziennikarza, polityka albo wydawcy. Potrzebujemy zatem dziennikarzy, którzy potrafią zdobyć informacje, zweryfikować je i w sposób obiektywny przekazać społeczeństwu. Nie godzimy się na taki warsztat pracy dziennikarskiej, który kreuje rzeczywistość, zamiast ją relacjonować, komentować, wyjaśniać.

Kard. Kazimierz Nycz podczas Mszy św. 8 kwietnia w archikatedrze św. Jana Chrzciciela w Warszawie powiedział:

 „To co się wydarzyło w wielkanocny poranek przywraca nie tylko radość i szczęście człowiekowi, ale nadaje nowy sens wielu rzeczom".

W swojej homilii mówił aktualnych problemach w naszym kraju, m.in. o rodzinie, wychowaniu młodych ludzi i tym, co się dzieje w świecie polityki i mediów. Mówił, że polityka:

 „Jakże często straciła ona swój sens, stała się często zabawą dorosłych ludzi, walką nie tylko na słowa, walką jeden przeciw drugiemu bez porządkującej idei dobra państwa i dobra wspólnego…Wielu młodych ludzi dystansuje się od tego wszystkiego, ponieważ nie widzi sensu w tym, co zamiast być roztropną troską o dobro wspólne, o ojczyznę, staje się nieroztropną troską o własne sprawy i prywatne interesy".

Ważne, abyśmy w kontekście powyżej przytoczonych słów próbowali zobaczyć naszą odpowiedź na podejmowane przyrzeczenia:

4. Podjąć konkretnie określoną formę zaangażowania apostolskiego, które byłoby przejawem ewangelizacji ……bądź przejawem aktywności zmierzającej do przemiany życia w dzisiejszym świecie tak, by kształtowało się ono bardziej według wartości ewangelicznych (przemiana w życiu społecznym, politycznym, zawodowym..)